Zatrzymam czas...

2006-12-10 00:09:22

Stęskniłem się za Tobą.


To drugi raz, jak mi to napisałeś dzisiaj. Chyba uwiecznię to w notce na blogu.


Napisz.

Ale napisz też: dziękuję Ci za to, że jesteś, bo to właśnie Ty nauczyłaś mnie kochać.

Może złamię swoją obietnicę i dodam komentarz?



Brakuje mi Twoich komentarzy.

Wiesz, cieszę się, że zrobiłam to formatowanie dysku i nie mam jeszcze podłączonego SKYPA ani kamerki. Dzięki temu będę miała zapis naszej rozmowy.

Chociaż z drugiej strony żal tego, co miałam na komputerze.


****************


Dzisiejszego wieczoru powiedział, że tęskni, że odlicza godziny, minuty, sekundy tych sześciu dni i siedmiu nocy, które pozostały do Jego powrotu.

Wtedy poczułam coś dziwnego...

Nie da się tego opisać.

Tego cudownego ukłucia w okolicach serca. Poczułam się taka szczęśliwa, wiedząc, że jednak jestem Mu potrzebna, że zaistniałam kiedyś w Jego życiu i jestem tam nadal.

I chociaż cisza znowu gra stukaniem deszczu o parapet okienny - wtórując moim smutkom, bo też tęsknię - to jestem szczęśliwa.


Strasznie za Nim tęsknię.

On chyba nawet nie wie jak bardzo...

Po tym niespodziewanym przyjeździe na te trzy dni, które i tak musiałam dzielić z Jego Mamą, jest mi trudniej niż dwa miesiące temu.


Trzy dni.

I te kilkanaście godzin z nich wyrwane.

Ile ich było?

Niecałe czternaście.

Zegar tykał jak szalony... coraz prędzej i prędzej... i czasu tak bardzo brakowało...

A tak bardzo chciałam ten czas zatrzymać...


*******


Zatrzymam czas


Odnajdując siebie w nieskończoności

spadam wszechświatem

w głodną dłoń. Zdobywam wszystko.


Chwilą gwiazdy zaprzęgam

w drogę marzeń. Zatapiam smutki,

krzyczący wiatr, ciszę wieczorów.


Pozbieram słowa i dłoni wianek splotę.

w księżyc i gwiazdy. Twoje imię ułożę

początkiem i zakończeniem tęsknoty.



Tylko nie ściągaj mnie na ziemię.


(tęsknię)

skomentuj (0)


Strona główna